Fotograf ślubny Kraków – jestem nim od ponad 15 lat.
Za każdym razem szukam tego samego: momentów, które wydarzają się naprawdę.
Dostrzec je, ułożyć w kadrze i opowiedzieć jako historię — to jest to, co robimy.

Nie ustawiam. Obserwuję.
Zaczęło się od kilku zdjęć z własnego wesela. Zrobił je kuzyn — nie był fotografem ślubnym ale fotografia była mu bliska. Kilka z tych kadrów zostało ze mną na zawsze. Nie dlatego, że były technicznie doskonałe. Ale dlatego, że było w nich coś prawdziwego i pięknego jednocześnie.
Wtedy zrozumiałem, że to jest możliwe. Że można fotografować ślub tak, żeby zostało coś więcej niż pamiątka.
W 2010 roku kupiłem aparat i pojechałem na ślub mojego brata. Kiedy oglądałem te zdjęcia, wiedziałem — to jest to, czym chcę się zajmować. Minęło 15 lat.
Pracuję jako fotograf ślubny w Krakowie i okolicach — ale to nie lokalizacja definiuje to co robię, tylko sposób w jaki patrzę.

Moje oko szuka piękna. Zawsze.
W tremie i w łzach. W chaosie wesela i w spokojnych chwilach między jednym a drugim punktem dnia.
W geście który trwa sekundę i znika.
Ojciec, który poprawia krawat syna. Para, która przez chwilę zostaje sama. Babcia, która patrzy z boku i nic nie mówi.
To nie są momenty, które da się zaplanować. Można je tylko zobaczyć — jeśli się jest uważnym i jeśli się nie przeszkadza.
Dlatego nie reżyseruję. Obserwuję.

Dostrzegam. Potem układam.
Kiedy coś dostrzegam — najpierw wpisuję to w kontekst, potem szukam bohatera, potem zbliżam się do szczegółu. Z jednego momentu powstają trzy kadry, które razem opowiadają więcej niż każdy z osobna.
To nie jest dokumentacja. To jest opowieść.
Każda historia, którą oddaję ma swój rytm — od szerokiego kadru, który pokazuje gdzie jesteście, przez relacje i emocje między ludźmi, aż po detal, który zostaje w pamięci.
Budujemy ją w trakcie fotografowania.
Potem układam w całość, która oddaje to, co naprawdę się wydarzyło.

Kamila patrzy tak samo.
Od kilku lat fotografujemy razem. Spędziliśmy setki godzin rozmawiając o tym jak widzimy dzień ślubu — co jest ważne a co tylko ładne, dlaczego pewne kadry zostają a inne nie.
Kiedy jesteśmy razem na Waszym ślubie — jedno z nas jest blisko Was, drugie widzi to, co dzieje się obok.
Całą historię — selekcję, edycję, ułożenie narracji — realizuję ja. To mój koncept i moje 15 lat doświadczenia.
Ale Wasz dzień widzimy oboje.

Szukamy par które chcą żeby ktoś dostrzegł ich dzień.
Skryci czy szaleni. Wzruszeni czy roześmiani przez cały dzień. Spokojni czy pełni energii.
Szukamy par, które przeczuwają, że w tym dniu wydarza się coś pięknego — i chcą mieć przy sobie kogoś, kto to naprawdę dostrzeże.
Chcesz wiedzieć jak zaczyna się ta historia w praktyce? Przeczytaj o przygotowaniach ślubnych — pierwszym rozdziale Waszego dnia.