Karolina i Adam

     Gdy w czasie wesela rozmawiasz o Tomaszu Gudzowatym, o tym, co robi i jak robi z człowiekiem, który jest ważną postacią tego dnia i gdy na koniec tej rozmowy kończy on ją słowami pełnymi zainteresowania, co mnie uda się tego dnia dobrego w tej materii zrobić, to z jednej strony czujesz się prawie zmiażdżony ale z drugiej gdzieś te skrzydła, które nosisz w sobie zaczynają drżeć. Tak więc przed Wami opowieść o tym drżeniu.

Dzień był piękny, czasami szalony i do krawędzi wypełniony flow.